|
W październiku 1905 roku Ojciec Pio wraz ze
współtowarzyszami przybył do San Marco la Catola, gdzie przebywał do
kwietnia następnego roku. W konwencie tym spotkał ojca Benedetta z San
Marco in Lamis, swojego kierownika duchowego do 1922 roku. Powrócił tu
już jako kapłan w kwietniu 1918 roku, by przez miesiąc prowadzić
rozważania duchowe pod przewodnictwem ojca Benedetta.
Zbliżając się krętą i stromą drogą do San Marco la
Catola, już z dala dostrzec można wyłaniającą się dzwonnicę. Samotnie
stojący konwent, oddzielony od wzgórza z zabudowaniami długim mostem,
wygląda jakby był uśpiony lub opuszczony. Idąc od furty, mija się
wąską klatkę schodowa i jeszcze jeden korytarz, w głębi którego widać figurę Ojca Pio. Przy drzwiach do celi Ojca Pio znajduje się tabliczka, informująca,
że mieszkał tu w 1918 roku. Cela jest tak mała, że ledwie mieszczą się w niej cztery osoby. Proste sprzęty, krzyż nad łóżkiem,
wizerunek Matki Bożej Łaskawej, kilka pożółkłych zdjęć Ojca Pio i jego
rodziców.  Wychodząc z celi, warto zatrzymać się u szczytu schodów i wyciągnąć z zawieszonej na ścianie kasety drewniany krążek z numerkiem. Każdy
zakonnik, przechodząc, losował w tym miejscu taki krążek, sprawdzał numer i odczytywał na
tablicy znajdującej się obok, jakiemu rodzajowi grzeszników czyśćcowych
on odpowiada, a następnie modlił się w ich intencji. Pokonując schody i korytarz, dochodzi się do refektarza – miejsca wspólnych posiłków, modlitwy i czytania Pisma
Świętego. Na ścianie wisi obraz, który był tu na długo przed przybyciem
Ojca Pio. Wchodząc
na wewnętrzny dziedziniec klasztorny, zachwyca nas bujna, soczysta
zielenią, a naszą uwagę przyciąga znajdujący się tu zegar słoneczny. Na
miejscu obecnego kościoła, od niepamiętnych czasów
znajdowała się kapliczka poświęcona św. Wawrzyńcowi. W pierwszej
połowie XIII wieku został ufundowany kościół, a w 1585 roku dobudowany
konwent i sprowadzeni kapucyni, którzy z krótkimi przerwami do dzisiaj
opiekują się tym świętym miejscem. Mały, jednonawowy, jasny, skromny,
ale bardzo przytulny kościółek jest domem czczonej tutaj od zawsze
Maryi z Giosafat, przedstawionej na ikonie, przywiezionej według
tradycji z Ziemi Świętej. Z boku ołtarza jest
tabernakulum, w niszach, po obu stronach absydy, figury: św. Franciszka
i św. Antoniego z Padwy, otaczanego tu szczególnym kultem,w głębii konfesjonał, w którym w 1918 roku spowiadał Ojciec Pio.
Przez
zakrystię przejść można do chóru, w którym
Ojciec Pio spędził wiele godzin na modlitwie. Współcierpiał, patrząc na
Ukrzyżowanego, a Boża Matka dodawała mu sił. Wychodząc na zewnątrz można jeszcze podziwiać ogromne pinie, rosnące w ogrodzie, który dawniej pełnił funkcję warzywniaka. Przed klasztorem znajduje się figura Ojca Pio, witającego i żegnającego przyjeżdżających i odjeżdżających pielgrzymów.
|