|
Ojciec Pio – jako student teologii moralnej
– spędził w Gesualdo około 30 dni, które upłynęły między 10-15
listopada a 20 grudnia 1909 roku. Kolejne pogorszenie stanu zdrowia
spowodowało wyjazd do Pietrelciny. Niewiele dni później, 2 stycznia
1910 roku, prowincjał i przewodnik duchowy Ojca Pio, ojciec Benedetto
Nardella z San Marco in Lamis udzielił mu formalnego pozwolenia na
pozostanie w Pietrelcinie, pisząc w ten sposób: „Drogi
bracie Pio, jeżeli doznacie znacznej poprawy zdrowia dzięki oddychaniu
powietrzem rodzinnej miejscowości, to pozostawajcie tam, prosząc
dobrego Boga, aby zechciał przynajmniej sprawić, byście byli zdolni do
nauki choćby na tyle, by nauczyć się tego, co wg ostatnich przepisów
konieczne do promocji kapłańskiej. Znaki Boże, które mówią o
konieczności Waszej obecności w rodzinie, pomijam; lecz wielbiąc Pana,
mam ufną nadzieję, że kryzys przeminie. Niech Jezus i Maryja będą z Wami, niech Was pocieszą i dadzą łaskę dźwigania krzyża w taki sposób, by zyskać na to zgodę”.
W okresie, gdy Ojciec Pio przebywał w Gesualdo, plan dnia zakonników wyglądał następująco: 6.00 pobudka na głos dzwonka lub kołatki; 6.30 Anioł Pański na chórze, litanie do świętych i medytacje; 7.15 modlitwy brewiarzowe po łacinie: Jutrznia i modlitwy przedpołudniowe, Msza konwentualna; 8.00 wspólne śniadanie; 8.30 sprzątanie konwentu; 9.00 nauka (z wyjątkiem czwartku i niedzieli); 11.00 lektura duchowa; 11.30 modlitwy południowe i popołudniowe; 12.00 obiad z czytaniem (czasem dyspensa od czytania); 13.00 rekreacja i wypoczynek; 13.30 nieszpory; 14.00 obowiązkowa cisza, odpoczynek, nauka, osobista modlitwa; 15.30 praca, porządki i lektura duchowa; 16.30 rekreacja; 17.00 „Zdrowaś Maryjo”, Kompleta, Różaniec, medytacja; 18.15 kolacja; 18.30 rekreacja; 19.00 nauka w celi; 20.30 cisza, modlitwy wieczorne, odpoczynek; 24.00 godzina czytań. W
czwartek po południu studenci prowadzeni przez dyrektora wychodzili na
spacer poza konwent i poza miasto. Brat Pio, na tyle, na ile mógł,
włączał się w życie wspólnoty, przestrzegając planu dnia, modląc się,
ucząc, uczestnicząc w rekreacji i spacerach wraz z innymi studentami. Konwent w Gesualdo został ufundowany w
1592 roku przez księcia Carlo Gesualdo jako zadośćuczynienie za
popełnione grzechy. Ten madrygalista-muzyk z Neapolu zamordował swoją
żonę za zdradę, której się dopuściła. Kapucyni z neapolitańskiej prowincji zakonnej mieszkali w konwencie i byli
kustoszami świątyni pod wezwaniem Madonny Pośredniczki Łask aż do
kasacji w 1867 roku. 15 lipca 1906 roku w Gesulado ponownie zamieszkali
kapucyni, ale z Prowincji Sant’Angelo z Foggi. Niedawno odnowiony kościół zadziwia swą skromnością, prostotą i świeżością. W ołtarzu
głównym znajduje się obraz „Przebłaganie Carlo Gesualdo”, po prawej stronie urokliwa
figura św. Franciszka, a po lewej statua Ojca Pio. Święty Stygmatyk od
1999 roku jest oficjalnie czczony w tym samym kościele, w którym –
dokładnie 90 lat wcześniej – padał na kolana, adorując Jezusa w
Najświętszym Sakramencie i modląc się do Madonny Pośredniczki Łask.
Z
zakrystii na chór prowadzą schody, które ocalały z trzęsienia
ziemi i stanowią jedną z niewielu pamiątek z czasów Ojca Pio. To nimi
Ojciec Pio schodził, by przyjmować komunię świętą (w ówczesnych czasach zakonnicy uczestniczyli we Mszy Świętej na chórze, w oddzieleniu od wiernych, jedynie na komunię schodzili do prezbiterium) . Kościół
został zrekonstruowany przed 2001 rokiem, natomiast prace przy
odbudowie klasztoru trwały kolejny rok i zostały ukończone tuż przed
kanonizacją Ojca Pio. Trzęsienie ziemi w 1980 roku całkowicie
zrujnowało konwent. Miejsce, gdzie prawdopodobnie znajdowała się cela
Ojca Pio, jest trudne do wskazania.
|