|
Ojciec Pio przybył do Foggii, kończąc tym
samym pobyt w rodzinnej Pietrelcinie, 17 lutego 1916 roku. Przebywał tu
do 4 września tegoż roku. Celem jego wizyty była duchowa opieka nad
umierającą Raffaeliną Cerase.
Konwent kapucynów i kościół pod wezwaniem św. Anny znajduje się na peryferiach miasta, tuż obok Kościoła Krzyży (na zdjęciu obok, największy budynek w centrum to właśnie Kościół Krzyży), zwanego Górą Kalwarią, wkomponowany między niewysokie kamieniczki. Powstanie
klasztoru datuje się na XX wiek, co dziwi w tych okolicach, gdzie
prawie wszystkie placówki kapucyńskie pochodzą z czasów założenia
zakonu. Skromny, dwunawowy kościół św. Anny
został konsekrowany 16 maja 1916 roku, a funkcję parafii zaczął pełnić
dopiero w 1932 roku. W jego bocznej nawie znajdują się figury Madonny i
św. Ludwika, a w nawie głównej – Ojca Pio oraz świętych: Józefa,
Franciszka i Antoniego. Ojciec Pio przybył do klasztoru w Foggii, żeby w
ostatnich chwilach życia zapewnić duchową opiekę Raffaelinie Cerase, która ofiarowała swe życie, by jej duchowy powiernik mógł wrócić do sił i
spełniać swoje obowiązki kapłańskie. W tym czasie Stygmatyk napisał do
ojca Benedetta list, w którym przedstawił jej sytuację zdrowotną: "Ta
biedna chora spoczywa już na łożu śmierci, jest niejako w przedsionku
najwyższego Króla..." Po jej śmierci zaś zanotował: "Dzisiaj o czwartej
nad ranem otrzymaliśmy jeszcze jedną duszę-orędowniczkę przed tronem
Najwyższego. [...] Z uśmiechem i wzgardą dla świata zasnęła w Panu.
Jakże ona jest szczęśliwa!" Cela Ojca Pio znajduje się na pierwszym piętrze. Przez ekrany z pleksi
oglądać można wnętrze, wyposażone w proste sprzęty: łóżko, biurko i
klęcznik oraz wnękę pełniącą funkcję garderoby. Obok celi znajduje się,
powstała kilkanaście lat temu, maleńka kaplica, w której ustawiono
gabloty z pamiątkami po Ojcu Pio. Nieopodal – wejście na chór który wydaje się większy niż w innych klasztorach Ojca Pio. Pobyt Ojca Pio w Foggii
przedstawia się jako nieprzerwane pasmo udręczeń. Wysoka gorączka, brak
apetytu, wymioty, duszności i... morderczy bój ze śmiertelnym wrogiem,
który dręczył go swoimi atakami. W liście do ojca Agostina, datowanym
na 25 marca 1916 roku, Ojciec Pio napisał: "Walki duchowe zamiast się
zmniejszać, stają się jeszcze bardziej intensywne. Jedne ciemności
zastępują drugie, a duchowa ślepota stała się mrokiem wręcz nie do
przeniknięcia. Mój Boże, co będzie ze mną?..."
Co
ciekawe, równocześnie z nasileniem ataków szatana wzrastała liczba
duchowych dzieci Ojca Pio i osób korzystających z sakramentu pojednania. Po
20 lipca 1916 roku do Foggii przybył gwardian klasztoru kapucynów w San
Giovanni Rotondo, by głosić kazania ku czci św. Anny. Widząc
udręczonego cierpieniem Ojca Pio, zaprosił go do swego klasztoru.
Święty skorzystał z zaproszenia i 28 lipca 1916 roku przybył do San
Giovanni Rotondo, gdzie rzeczywiście poczuł się lepiej. Po kilku dniach
powrócił do Foggii, aby uzyskać zgodę prowincjała na stały pobyt w San
Giovanni Rotondo. 4 września 1916 roku przeniósł się na resztę swego
życia do tamtejszego klasztoru. Mieszkał tam przez kolejne 52 lata.
|